05.01.10

Lubisz czytać książki?

Lublin. Lipiec. Dawno.

Była blondynką, mówili na nią Balonik. Nie chodzi o to, że była cała okrągła. Jedynie w niektórych miejscach. Podobała się. Również mojemu koledze, który pewnego razu wsiada do nocnego autobusu i spostrzega ją siedzącą samotnie i zapatrzoną w okno. Znali się po imieniu, więc przysiada się i próbuje zagaić rozmowę. Niestety – nie idzie mu. Bardzo mu nie idzie. Rozpoczyna tematy jeden za drugim, ale nie chwytają. Dowcipy nie śmieszą. W końcu rezygnuje.

I wtedy Balonik pyta:

- Lubisz czytać książki?

Dopiero teraz orientuje się, że z jego stojącego na kolanach plecaka wystaje grzbiet “Gry Endera”. Czuje jak przybywa mu wigoru. Gdzieś wysoko nad głową, gdzieś pośród chmur słyszy anielskie chóry.

- Bardzo! “Gra Endera” jest świetna, czytam ją już…

- A ja nie.

  • Facebook
  • Twitter
  • Tumblr

5 Responses to “Lubisz czytać książki?”

  1. delfina says:

    Na pewno nim dojechali na końcowy okazało się że oboje są zakręceni na punkcie wędkowania ( on spławik, ona spining).

  2. k. says:

    Na książkę nie chciało brać.

  3. delfina says:

    Drugi tajnik wędkarskiego sukcesu to cierpliwość.

  4. k. says:

    Przy spiningu zwłaszcza, ważna jest też technika. Ale też zawiedzie bez pierwszego tajnika.

  5. kolec says:

    To mi przypomina dwukadrowy komiks Mleczki o Mozarcie, może widziałeś.

    Skoro już jesteśmy przy wędkarstwie: grunt (grunt, że grunt) to dobre składniki do zanęty.

Dodaj komentarz