Prawda/Fałsz
W piątek składałem wniosek o dotację w Urzędzie Pracy. Okazało się, że musiałem wypełnić trzy testy psychologiczne co zajęło mi ponad godzinę. Pytania były różne np.
„Piękne kolory, muzyka, otoczenie — wpływają na moje usposobienie.” — Prawda/Fałsz
„Dawno cię nie widziałem — co u ciebie słychać?” — Prawda/Fałsz
„Zawsze mówię prawdę.” — Prawda/Fałsz
To tylko przykłady. Zatrzymajmy się na ostatnim. Moja odpowiedź: Fałsz. Nie zastanawiałem się długo bo było to jedno z ostatnich pytań, a po głowie chodziła mi scena z jednego filmu:
Holden: Spoglądasz w dół i widzisz żółwiątko, Leonie. Czołga się w twoją stronę.
Leon: Żółwiątko? Co to jest?
Holden: Wiesz, co to jest żółw?
Leon: Oczywiście.
Holden: To to samo.
Leon: Nigdy nie widziałem żółwia. [Pauza] Ale rozumiem, co pan ma na myśli.
Holden: Sięgasz w dół i przewracasz żółwiątko na grzbiet, Leonie.
Leon: Sam pan wymyśla te pytania, panie Holden, czy pisze je panu kto inny?
Holden: Żółwiątko leży na grzbiecie, brzuch praży się w gorącym słońcu, porusza nogami próbując się odwrócić, ale nie jest w stanie, nie bez twojej pomocy, a ty mu nie pomagasz.
Leon: Co pan ma na myśli mówiąc, że nie pomagam?
Holden: To, że nie pomagasz. Dlaczego, Leonie? To tylko pytania, Leonie. Odpowiadając na twoje pytanie, napisali je dla mnie.” *
Kiedy potem opowiadałem o teście paru osobom — dwie stwierdziły, że moja odpowiedź była ryzykowna i mogę nie dostać dotacji, a jedna z nich dodała, że w ten sposób unieważniłem cały test.
Zacząłem się nad tym zastanawiać i doszedłem do wniosku, że zgodnie z prawami logiki — jeśli założymy, że część „kłamców” w tym momencie może się przyznać (tak jak ja), a część nie — to obydwie odpowiedzi nie dają żadnej sensownej informacji.
Od kolejnego rozmówcy usłyszałem jednak: „Dobra odpowiedź — kłamstwo bardzo przydaje się w biznesie”.